Translate

wtorek, 1 maja 2012

Moje urodowe mocne i słabe strony.

W blogu piszę o sobie i częściowo dla siebie. Niektóre kosmetyki będę uwielbiać inne uznam za buble. Nie powiem nic odkrywczego, ale kazdy kosmetyk musi być dopasowany do was indywidualnie. Coś co pasuje jednej osobie drugiej zaszkodzi. Dlatego przy recenzjach produktów będę pisać dlaczego dany kosmetyk u mnie sie nie sprawdził.
Dla ułatwienia zbiorczo opisze siebie:
Włosy : upiornie suche i kręcone, wcześniej farbowane drogeryjnymi farbami, przez co są jeszcze bardziej zniszczone i wysuszone, na skórze głowy przy nadmiernym wysuszeniu pojawiał mi się tzw suchy łupież
Twarz: moja cera jest kapryśna i złośliwa, tłusta w strefie T, na policzkach normalna, ze skłonnością do zmian trądzikowych, ale przy stosowaniu preparatów wysuszających lub z alkoholem skóra staje się sucha i podrażniona. Dodatkowo mam poszerzone naczyńka i łatwo się czerwienie.
Usta: bezproblemowe :), nie wiem co to suche skórki, pęknięcia, zajady czy opryszczka.
Ciało: Skóra sucha ze skłonnością do tworzenia zmian na ramionach i niestety cellulit na udach.
Stopy: wymagające, poza domową intensywną pielęgnacją odwiedzam regularnie gabinet pedikiurzystki-podologa.
Dłonie: przez częste mycie i dezynfekcję ( wymogi higieniczne w pracy)  skóra moich dłoni jest mocno wysuszona
Paznokcie: mocne, twarde, nie łamiące się, właściwie bezproblemowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz