Zaczyna się lato, słońce przygrzewa coraz mocniej, jak co roku zaczynam się bać o moja bladą skórę- fototyp II. Większa cześć dnia na szczęście spędzam w budynkach przy szczelnie zasłoniętych oknach, ale do pracy trzeba jakoś dojść, następnie wrócić do domu, zrobić zakupy, wyjść z dzieckiem na spacer lub plac zabaw, pojechać nad jezioro :) uwielbiam siedzieć nad woda.
Słońce zapewnia nam życie na Ziemi, jest siłą napędową i energia, jest tez siłą niszczącą. Zapewnia nam piękna opaleniznę, dla mnie bladziuchny opalenizna jest czymś czego nigdy mieć nie będę, a wiadomo chcemy mieć to czego nie możemy, niestety przyczynia sie tez do szybszego starzenia się skóry i powstawania nowotworów. Dlatego musimy się chronic przed zgubnymi skutkami promieni słonecznych.
Podejście do używania filtrów jest bardzo indywidualne od filtromaniaczek: kładących filtr na twarz i szyje w ilości 2 ml co dwie godziny! do osób negujących potrzebę używania filtrów. Jestem gdzieś pomiędzy. Zimą filtr zabieram jedynie na snowboard bo w górach łatwo się opalić a nawet i spalić zimą, latem filtr kładę rano pod makijaż raz dziennie najczęściej SPF 20, chyba że idę na plażę wtedy zabieram SPF 50 i aplikuję na plaży ponownie.
Nie będę sie rozpisywac o filtrach bo chyba juz wszystko zostało o nich powiedziane, zostawie jedynie krótka notkę:
Filtry dzielimy na chemiczne, które pochłaniają promienie i mechaniczne/ fizyczne które w/w promienie odbijają.
Ze wzgledu na niestabilność filtra chemicznego o nazwie parsol destabilizowany jest przez niektóre kosmetyki kolorowe oraz na możliwość przenikania filtrów chemicznych staram się wybierać filtry mechaniczne. Te jednak nie są pozbawione wad.
Filtry fizyczne to tlenek cynku i dwutlenek tytanu, związki te nadają biały kolor kremu czy balsamu i nałożone na skórę "bielą", o ile jest to nawet korzystne w przypadku aplikacji kosmetyku na skórze ruchliwego dziecka- widać gdzie posmarowaliśmy a gdzie nie to w przypadku dorosłej kobiety nie wygląda zbyt korzystnie zwłaszcza gdy chcemy nałozyć makijaż.
Po drugie: filtry te łatwo zetrzeć, w końcu to tylko fizyczna powłoczka na naszej twarzy czy ciele, ścieramy je cały czas podczas robienie makijażu zwłaszcza pędzlem, pocąc się, ubierając lub zdejmując ubranie, dotykając skóry. Dlatego szczególnie na plazy konieczna jest reaaplikacja filtra.
Jak na razie testowałam filtry:
Babydream SPF 50, trudny do nałożenia na twarzy, nie chce współpracować z makijażem za to dobry dla dziecka i na plażę raz do ciała. Po za tym jest niedrogi i łatwo dostępny, nie muszę go zamawiać przez internet. Niestey nie mam pewności co do składu, niby Babydream jest marka dość Eco ale coraz częściej rozczarowuje po za tym mam problem z odszyfrowaniem składu.
Lavera Sun Sensitiv mleczko przeciwsłoneczne dla cery alergicznej SPF 20 minusem jest cena 62 zł za 75 ml, spf jedynie 20 i trudniejsza dostępność, zaletą obecność obu filtrów fizycznych w składzie co daję lepszą ochronę przeciw UVA oraz mozliwośc wykonania makijażu.
Krem wg receptury ze strony zrobsobiekrem- filtrem jest tlenek cynku, skład w 100% naturalny i dobrany według naszego uznania. Niestety ten krem u mnie to porażka, nie sprawdził się bieli, co jest zrozumiałe ale bieli bardziej niz jakikolwiek inny krem, zostawia smugi i nie chce się wchłaniać. Nie polecam, obecnie zużywam go na ramiona, dłonie i nogi.
Zamówiłam tez krem z Eco Cosmetics, zobaczymy jak sie sprawdzi.
Co do kontrowersji:
- jednej strony mamy filtry chemiczne z drugiej fizyczne, mój wybór to oczywiście fizyczne. Niestety na sklepowych czy aptecznych półkach preparaty konserwowane sa parabenami lub mają dodatek parafiny. Z drugiej stony wg strony : http://www.ewg.org/skindeep filtry te sa dla nas w miare bezpieczne, fakt parabeny mają na końcu składu.
Makijaż a filtry: moja metoda jest aplikacja kremu lub serum bezolejowego odczekanie 10 minut i bardzo delikatne wklepanie filtra, na tak przygotowaną skore po kolejnych 20 minutach nakładam makijaż, dzięki czemu skóra nie świeci sie i nie mam potrzeby matowienia w najbliższych godzinach.
IMHO: to co najwazniejsze przy ochronie przeciwsłonecznej to wcale nie sa filtry ale nasz zdrowy rozsądek. Nie wystawianie sie na słońce między 12 a 15, ubranie kapelusz lub czapka na głowie, cień. A na plazy zamiast bikini strój do pływania z rękawami i ochroną UV.
A wy jakie filtry polecacie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz