małego, wręcz mikro, żyjątka które tylko czają się żeby zaatakować naszą skórę i spowodować wysyp niespodzianek. Ze strachem oglądam filmiki na YT gdzie dziewczyny malują się pędzlami z resztkami podkładu sprzed kilku dni.... straszne.
Owszem inne zasady obowiązują wizażystki, które malują różne osoby, a inne nas kiedy malujemy tylko siebie. Osobiście wszystkich pędzli niestety nie myję codziennie, z braku czasu i zwykłego lenistwa. Ale to co robię:
Używam jedynie kosmetyków mineralnych, które są suche dlatego pędzel do podkładu i pudru myję raz, dwa razy w tygodniu, podobnie jak pędzel do różu i bronzera, przy płynnych kosmetykach lepiej czyścic codziennie. Pędzle do oczy myję po każdym użyciu.
Są dwie metody mycia pędzli: szamponem dla dzieci, zastosować zwykłą kąpiel pianą. Lub z zastosowaniem płynu do mycia pędzli albo gotowego albo samorobionego. Na szmatke z mikrofibry i pędzel psikam odrobinę płynu do mycia pędzli i delikatnie przecieram pędzlem po szmatce, tak długo aż będzie on czysty. Dzięki zawartości alkoholu płyn poza myciem odkaża.
A jak robię swój płyn do pędzli:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz