Nie jestem dermatologiem, kosmetologiem czy biochemikiem na składach INCI, substancjach aktywnych, pH, substancjach szkodliwych sie nie znam. Moja wiedzę i przekonania bazuję głownie na informacjach ze strony: Wizaż. pl oraz www.ewg.org oraz na tym jak reaguje moja skóra na poszczególne kosmetyki.
Przygoda z naturalnymi kosmetykami zaczęła się po urodzeniu córeczki, młoda mam jest dosłownie bombardowana "dobrymi radami" i informacjami, często błędnymi i sprzecznymi ze sobą. Do tego dochodzi jeszcze coś o czym az przykro mówić: sprzedaż naszych danych osobowych, firmy produkujące produkty dla dzieci (słoiczki, mleko, pieluchy i kosmetyki) otrzymują nasze dane. Zgadzamy się na to składając podpis przy odbiorze Niebieskiego Pudełka. Młoda mam jest zagubiona, dobrze jak dziecko jest zdrowe i nie mamy problemów z karmieniem. Gorzej jak cos się dzieje. Tak było u nas, pojawiły sie problemy ze skóra, nie był to co prawda AZS czy alergia, ale skóra córeczki była brzydka, szorstka pojawiały się odparzenia. Kosmetyków uzywalismy ogólnie dostępnych supermarketowych nie-aptecznych. Przełom nastapił po pojawieniu sie czerwonej wysypki po pewnej popularnej oliwce dla dzieci ! Firma znana z tego, ze składy kosmetyków sa bardzo nieprzyjazne.
Zaczęłam szukać informacji na temat pielęgnacji wrażliwej skóry dziecka i znalazłam. Okazało się, że nie muszę zaczynać od drogich aptecznych kosmetyków lub bardzo drogich eko- produktów, ale w sklepie stacjonarnym znajdę tanie rozwiązanie problemu. : produkty Hipp i Babydream. NA tym mogłabym zakończyć, ale stwierdziłam, ze skoro wyeliminowanie niektórych składników kosmetyków tak niesamowicie poprawiło stan skóry mojego dziecka to czemu nie próbować dalej. I tak zaczęła się całkowita zmiana mojej pielęgnacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz