Żel aloesowy to tani prosty do wykonania kosmetyk wyjatkowo uniwersalny, dobry jako krem nawilżajacy, chociaz sie troche klei, za to minerały trzymaja sie na nim cały dzień. Ale sa to zastosowania hmm poboczne, podobnie jak żel do włosów, nawilża je ale skret ładniejszy jest po zeli z siemienia lnianego.
Prawdziwym zastosowaniem aloesu jest łagodzenie. Jak przesadzimy z peelingiem, jak zastosujemy uczulajacy nas kosmetyk, jak spalimy sie na słońcu czy wreszcie po depilacji i goleniu. Nałozony na podrazniona skórę momentalnie chłodzi i łagodzi, zmniejsza zaczerwienienie.
Jest tez łatwy w zrobieniu, potrzebujemy jedynie mikserka do kawy, i
10% wyciąg z aloesu - 10 % objetości
D-pantenol 75% tyle kropli ile ml planujemy docelowo uzyskać produktu
woda
guma ksantanowa dosypywana w bardzo małych ilościach, do uwyskania pożądanej konsystencji. Gume radze dodypywac po troszeczku i sypiąć a nie wurzucając całośc od razu, ponieważ lubi sie zbijac w grudki.
Na ZZK przepis jest na 50 ml, trwałóść produktu to 3 tygodnie w lodówce nie zawsze zużyjemy całóśc w tak krótkim czasie. DLatego ja robie mikro porcje po 10 lub 20 ml.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz