Translate

piątek, 1 lutego 2013

Zanim siegniemy po minerały

musimy przygotować skórę, minerały dadzą nam świetny efekt i piekny makjiaż ale wymagają dobrego przygotowania skóry. Zaczynamy od codziennej pielęgnacji. Dobrej, rozsądnej i dopasowanej do potrzeb naszej skóry. Po za oczyszczeniem i nawliżeniem potrzebujemy peelingu. Minerały potrafią złosliwie podkreślać suche skórki.
Po za peelingiem podczas OCM dobrze jest wykonac dodatkowy raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie.
Ja wykonuję peeling ezymatyczny z BU. Przyjemny produkt, w najblizszym czasie nie planuje zamieniac go na coś innego, ponieważ spełnia swoje zadanie, ładnie złuszcza i nie podrażnia. I jest w rozsądnej cenie.
Przygotowuje go zawsze podobnie na oczyszczona skórę, psikam hydrolat. Peeling rozrabiam w miseczce z wodą lub hydrolatem, na całą twarz wystarczy kopiasta łyzeczka do herbaty. Gotową papke nakładam pędzlem typu języczek. Najwygodniejszy sposób nakładania wszelakich maseczek na twarz.
Trzymam 10-15 minut, gdy warstwa kosmetyku zaczyna podsychac ponownie pryskam hydrolatem, całość  zmywam wodą za pomocą ściereczki z mikrofibry.

Pod same minerały dobrze połozyc jest bazę silikonową, pięknie przedłuza makijaż. Tyle tylko ze silikony robią krzywdę mojej skórze i skończyło by sie to kolejnym wysypem. Tak ze do rozważenia.

Zamiast bazy silkonowej mozna też zastosować primer sypki. Ostatnio odkryłam puder bambusowy z BU. Fajnie współpracuje z minerałami przedłuza twałość makijazu i stosowany dodatkowo jako puder pieknie matuje moja tłusta twarz. Moze przesuszać suche miejsca dlatego stosuje tylko w strefie T.
Minusem jest to że przychodzi w plastikowym pudełku, które udaje typowe pudełko  z sitkiem na puder. Proszek sie rozsypuje a jak chcemy nasypać produkt na wieczko to nie wysypie sie nigdy dobra ilość. Chyba wolałabym otrzymac produkt w woreczku i przesypać go do sensownego pojemnika.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz