Skąd mam pomysł na bloga i dlaczego go piszę. Hmmm jest on dla mnie formą pamiętnika urodowego, dzięki niemu zapamietam dokładnie czego uzywałam.
A co wazniejsze jest to miejsce do wygadnaia się bo znajomi mają juz dość słuchania o kosmetykach, zabiegach, urodowych rytuałach, kręceniu własnych kosmetyków, składnikach, złych składnikach, komedogenności.
Nikt mi nie wierzy że w tradycyjnych kosmetykach sa skaldniki, które niekoniecznie nam służą. Nie chcą nie muszą :) Jak wolą wierzyc w reklamy, marki i ładne opakowania- mogą, ja już ten etap mama za sobą. To że pozbyłam sie trądziku, przetłuszczenia skóry i innych niedoskonałości. Usłyszałam że to kwestia wieku, bo wyrosłam z problemów skórnych, taa tyle ze jest korelacja czasow miedzy zmianą pielęgnacji a poprawą mojej cery. Nie mam juz też przesuszonych dłoni i skóry.
Mąż sie jakoś przyzwyczaił do tego że jedna płka w lodówce to półprodukty, masła roślinne i oleje. I do tego że raz na jakiś czas siedzę i cos tam kręcę. Cóż kazdy ma jakieś hobby.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz