Minerały, czyli kosmetyki mineralne sypkie zamknięte w słoiczkach, tajemnicze.
Modne w sieci od kilku dobrych lat, wśród znajomych nikt o nich nie słyszał. Czyli kolejny produkt wypromowany w sieci, dostepny tylko przez internet i modny.
Czy warto ? Zdecydowanie. Od roku nie czuje potrzeby powrotu do tradycyjnej kolorówki.
Zanim zaczne opisywać moje przygody z minerałami zaczne od przunudnawego ale ważnego wstępu i paru ostrzezeń.
Minerały to nie kosmetyk idealny tez mają wady a najważniejszą z nich jest to ze mogą w połączeniu z sebum byc komedogenne, u mnie na szczęście tak sie nie stało, ba nawet uspokoiły moją cerę.
Wbrew temu co jest pisane na wielu blogach nie uważam zeby minerałami mozna było osiągnąć super krycie i efekt photoshopa, za to naturalny wyglą świeżej, wypoczętej i zdrowej skóry jak najbardziej. Bardzo lubię widok w lustrze mojej skóry " ach jaka jestem naturalnie ładne i wyspana" mimo nieprzespanej nocy od dobrego roku.
Trzeba sie też nauczyć że podkładem nie maskujemy wszystkiego, pamietam jak to była wygoda przy drogeryjnych płynnych podkładach sińce- zakryte, przyszcze- zakryte, przebarwienia-też, zaczerwienienia tak samo. A tutaj zaczerwienienie- zielony korektor kolorytu, pryszcz- korektor, sińce inny korektor pod oczy.
Paradoks: minerały najlepiej trzymają sie na silikonowej bazie. Nie ma w tym nic dziwnego ale po to sięgamy po minerały żeby unikac silikonów. Trzeba troche pokombinować z dobraniem mineralnego primera i kremu.
Minerałami nie da się zamaskować znacznych sińców pod oczami. Albo krycie jest za małe albo wchodzą w zmarszczki.
Do makijazu potrzebujemy pędzli i to kilku, mozna owszem stosować gąbki do makijażu lub palce ale jest to naprawdę wyższa szkoła jazdy.
Umywalka lub toaletka na początku waszej przygody z minerałami będzie brudna.
Minerały (mika) destabilizują Parsol czyli filtr, osłabiają więc ochronę przeciwsłoneczną kremów, trzeba dobrać taki którego składniki nadają sie do stosowania z minerałami.
W przypadku kosmetyków drogeryjnych mamy odcienie jasny-ciemny, czasami też różowy- żłóty, w przypadku minerałów dobór kosmetyku jest czasochłonny i nieprzyjemny dla portfela. Odcienie sa od bardzo jasnych do bardzo ciemnych. A tonacje: chłodna-zimna- neutralna i co jest nowe oliwkowa.
Na poczatku żeby dobrac kolor czytamy godzinami o tym który moze nam pasować, ogladamy swatche w necie, kupujemy stos próbek i mażemy sie przez tydzień. Nie każdy ma czas i ochote na to.
I na końcu: minerały bywają złośliwe i ciemnieją na twarzy, lub zmieniaja odcień na przykład na cegiełkę lub żółty. Co sprawia znaczny problem przy dobrym dobraniu kosmetyku. Bo przecież nie mamy wyglądac dobrze tylko jak po wykonaniu makijażu spojrzymy sie w lustro, ale przez cały dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz