Translate

wtorek, 29 stycznia 2013

Granica stosowania domowych kosmetyków.

Kocham domowe kosmetyki i te z półproduktów, za cenę za działanie za nie robienie mi krzywdy. Za to że sama decyduję co wsypię do kociołka :) za poczucie że kontroluję co stosuję.

Jednak jak wszystko kosmetyki własnej roboty mają tez swoje ciemne strony.
Podstwą jest czystość kosmetyku, jak nie mamy mozliwości zdezynfekowania miejsca pracy, pojemników, akcesoriów to lepiej kupić gotowy kosmetyk niz bawić sie samemu.

Kolejna ważna rzecza jest badanie pH gotowego produktu. Substancje czynne działają w określonym zakresie pH gdy jest ono za wysokie lub za niskie to substancja moze nie działać lub co gorsza szkodzić.

I rzecz absolutnie dla mnie niezrozumiała czyli domowe kuracje kwasami. W ten sposób mozna sobie zrobic dużą krzywdę. Są produkty które spokojnie, bez większej wiedzy, pracy czy uwagi mozemy bez obaw kłaśc na twarz jak oleje, którymi trudno sobie zrobic krzywdę i są takie które omijajmy jak kwasy.
jak juz chcemy to wybierzmy sie do SPRAWDZONEJ i dobrej kosmetyczki- kosmetologa.

Równiez uważałabym przy własnych autorskich przepisach bezpieczniej stosować albo gotowe produkty z BU lub trzymac sie sprawdzonych juz przepisów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz