Translate

sobota, 16 czerwca 2012

Recenzja: Crystal essence

Zachęcona pozytywnymi opiniami zakupiłam naturalny dezodorant Crystal essence o zapachu granatu. . Dostępne sa trzy wersje : w krysztale, ta jest najbardziej znana, w kulce i płynna w butelce z atomizerem. Zdecydowałam się na ta ostatnią. Testowałam przez tydzień, ale w warunkach dość spokojnych, bez większych stresów, wysiłku fizycznego czy upałów. Produkt zaskoczył mnie pozytywnie.
Skład przyjazny i krótki: Purified water , Natural Mineral Salts, natural fragnance made with pomegranade essential oils and extracts.
Cena: 24 zł.
Zastosowanie: również jako środek antyseptyczny do rąk i stóp.
Obietnica producenta: nie klei się ( prawda), nie brudzi ubrań ( prawda, nawet rozpyliłam go na czarna tkaninę, śladu nie pozostawił), natychmiast schnie ( faktycznie szybko)
Zapach: praktycznie niewyczuwalny
Kolor i postać: przezroczysty płyn
Działanie: jest to dezodorant a nie antyperspirant, ma za zadanie neutralizację bakterii powodujących przykry zapach potu i jako taki sprawdza się znakomicie, nie czułam się spocona, ubrania miałam cały dzień świeże, bez plam. Jest też świetny do stóp.
Wady:  Nie jest dobry dla każdego i zawsze, nie działa aż tak dobrze jak antyperspirant i nie nada się na rozmowę kwalifikacyjną, egzamin czy inna sytuacje stresową jak i podczas wysiłku fizycznego. Na w/w sytuacje pozostaje nam antyperspirant.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz